Jak przechowywać biżuterię

Odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta. Biżuterię przechowujemy tak, aby jak najdłużej była piękna i  cieszyła nasze oczy. A co szkodzi biżuterii? Wszystko zależy od jej rodzaju, ale generalnie czynniki wspólne to słońce, wilgoć, kontakt z powietrzem, ostre przedmioty. I przed tym warto chronić naszą biżuterię. Tkaniny, tekstylia, sutasz blakną pod wpływem słońca, podobnie jak niektóre kaboszony w przypadku tzw. biżuterii sztucznej. Metale z kolei utleniają się pod wpływem kontaktu z powietrzem, co powoduje powstawanie ciemnego nalotu.  Szczególnie widoczne jest to na srebrnej biżuterii. Dlatego przechowywanie biżuterii w łazience to kiepski pomysł. Zwiększona wilgotność w tym pomieszczeniu raczej jej nie pomoże. Jakie więc mamy możliwości?

W pudełkach

To rozwiązanie to zdecydowanie mój faworyt. Biżuteria przechowywana w fabrycznym pudełeczku jest chroniona przed promieniami słonecznymi i w sporej mierze przed powietrzem. Dzięki temu nie blaknie – to jest ważne szczególnie w przypadku sutaszu czy biżuterii malowanej. W przypadku biżuterii z mojej pracowni w pudełeczku, pod gąbeczką znajdziecie dodatkowo woreczek strunowy. Biżuteria włożona w woreczek strunowy ma ograniczony dostęp powietrza, dzięki czemu srebrne bigle ciemnieją o wiele wolniej. Tutaj taka mała dygresja – pociemniałe bigle wystarczy przetrzeć miękką szmatka z irchy lub  flaneli. Minusem takiego rozwiązania jest duża ilość miejsca zajmowanego przez pudełka. Gdy biżuterii mamy więcej – może być ciężko znaleźć szybko konkretną sztukę biżuterii.

W szufladzie

Przechowywanie biżuterii luzem w szufladzie lub pudełku, to jeden z gorszych pomysłów. Niczym niezabezpieczone końcówki będą rysować metalowe powierzchnie czy skórę, zaciągać sutaszowe sznureczki. Naszyjniki będą się plątać tworząc kolorową odmianę tzw. Kabelsalad :). Sama przechowuję część mojej biżuterii w szufladzie. Ale w tej szufladzie ma zdecydowanie lepsze warunki – każda sztuka jest włożona w pudełeczko lub woreczek strunowy. To zabezpiecza je przed zniszczeniami. A dla mnie jest to oszczędność miejsca. Innym wyjątkiem są szuflady w szafach, ze specjalnymi przegródkami. Tam szybko i łatwo znajdziemy to, czego szukamy. Minusem takich rozwiązań jest ich ograniczona pojemność i stały kontakt z powietrzem.

W kuferku

Dobry kuferek może być bardzo dobrym rozwiązaniem. Łączy zalety szuflady i pudełek. Każda rzecz ma swoją przegródkę, więc łatwo utrzymać porządek. Zamykane pudełko chroni zawartość przed ciekawskimi paluszkami dzieci. Albo sprawia im niewysłowioną radość, gdy mama pozwoli zajrzeć i pooglądać skarby. Ja sama pamiętam radość z tych rzadkich momentów i koralowy wisiorek mojej mamy nazywany “językiem diabła” 🙂 Minusem kuferka jest jego pojemność.

Na ekspozytorze

To rozwiązanie dla tych, które lubią widzieć swoje kolorowe zbiory. Ekspozytor może być ozdobny i umożliwiać nam pokazanie kolczyków i naszyjników. Może mieć formę ramy od obrazu wypełnionej tkaniną. Kolczyki możemy powiesić wtedy na sznureczkach lub pasach koronki. Naszyjniki z kolei można powiesić na haczykach lub wyeksponować na manekinie. Jeszcze inna opcja to wyłożenie bransoletek na ozdobnej paterze. Wszystkie te rozwiązania są niewątpliwie ozdobne, ale nie do końca odpowiednie dla biżuterii, którą chcemy chronić przed blaknięciem. Na biżuterii wyeksponowanej w ten sposób może również gromadzić się kurz. upewnijcie się więc, że możecie go łatwo usunąć z biżuterii. Inspiracje na tego typu przechowywanie znajdziecie na moim Pintereście: KLK

Pochwalcie się – jak przechowujecie swoją  biżuterię?

Specjalne dziekuje dla Kasi Darul,która podzielila się swoim zdjęciem z biżuterią sutasz. Dziękuję Kasiu!